Siemaneczko :3
Nudy mnie zachęciły do napisania dolejnego rozdziału i moja kumpela :3
Pozdrawiam :3
Więc do dzieła xD
Może coś z tego wyjdzie xD
* Narrator Kate *
Obudziłam się w jakimś pokoju, przywiązana do krzesła i z zawiązaną buzią. Udało mi się odwiązać chustę którą miłam zawiązana na buzi i zaczęłam krzyczeć.
K- Dlaczego?! Po co?! Co ja ci takiego zrobiłam?!
SP- Wiesz... Jakoś smutno mi samemu być tutaj, więc mam propozycję...
K- Czego ode mnie chcesz?!
SP- Wejdziesz do animatronika lub...
K- Co lub? Mów że do cholery!!!!!
SP- Lub... Zabijesz tych wszystkich Night Watch'ów, a ja cibie oszczędzę. Heh....
K- Nigdy!!!!
Próbowałam się jakoś uwolnić lecz na próżno.
SP- Nie zgadzasz się? Hm..? No trudno, to teraz możesz się pożegnać. Powiedz temu światu Bay Bay.
*Mike*
Szedłem korytarzem z chłopakami, gdy naglę usłyszałem głos Kate.
M- Też to słychycie? To Kate!!!!
Pobiegłem jak najszybciej do dźwięku lecz nie znalazłem tam drzwi, dźwięk wydobywał się ze ściany.
M- Podajcie mi tę siekierę!
Wziąłem siekierę i rozwaliłem ścianę.
M- Z buta wjeżdżam!
*Kate*
K- Mike! - ucieszyłam się
SP- A co ty tutaj robisz? Nie powinno cie tu być!!
M- A jakoś jestem.- zaśmiał się
SP- Już nie żyjesz!
Spring zaczął gonić Mike po pokoju, a ja się wydostałam.
K- Sprin!!!!Przestań!!!!
SP- Ha!!! Bo co???
Podszedł do mnie od tyłu i przyłożył mi nóz do gardła.
SP- Jeżeli chcecie ją odzyskać, musicie sie pozabijać!!!!
F- No chyba nie xD
J- Chłopie wyluzyj!!! Uspokuj się!
SP- Nie!!! Jeszcze jeden ruch w moją stronę to ta słodziutka mała istotka zamieni się w animatrona!!!
K- Nigdy!!! Braciszku, ptaszek!
SP- Co? Jaki ptaszek?
Moje paznokcie zamieniły się w szpony, wepchałam je w dziurę od stroju i dziabnęłam go w ciało.
SP- Aaa!!!!
M- Narazie szwagier xD
SP- Jeszcze.. zobaczysz... Kate... wejdziesz...do...tego...stroju..haha...
M- No chyba nie xD
Mike wziął mnie na ręce i zaprowadził przed budynek.
K- Mike... Uratowałeś mnie....
M- A to nic takiego. Bez chłopaków nie dał bym rady.
F- E.. Tam...- zaczerwienił się
J- Cała przyjemność po mojej stronie.
K- Chodźcie do nas, zrobie wam kawkę lub kakałko :3
M,F,J - Ok.
Wróciliśmy do domku. Atmosfera była spokojna, rozmawialiśmy o pracy, itp. Mike miał ważny telefon więc go odebrał, i dziwnym trafem do Jeremiego teżź ktoś zadzwonił. W salonie byłam tylko ja i Fritz.
F- Słuchaj Kate? To kiedy idziemy na tę kawkę?
K- Nie wiem może jutro po robocie :3
F- Może mnie oprowadzisz po mieszkaniu?
K- Ok :3- Pokazałam mu całe mieszkanie- A na koniec sypialnia :)
F- Przytulnie.
K- Prawda.- Rudy złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie.- C-co ty wyrabiasz?
F- Flirtuje i chyba mi sie to udaje. Mrr...- chcial mnie pocałować.
K- Poje***o Cie!!!!- strzeliłam mu liścia w twarz.
F- Ała!
K- Masz za swoje!
F- I jak teraz będziesz mnie całować?
K- Japiernicze! Dowidzenia!
Wyszłam z sypialni a rudy za mną.
F- Kate! Poczekaj! Przepraszam....
K- Ta? Ok...
F- No ale poważnie! Nie wiem co mnie napadło. Nigdy nie widziałem tak niezależniej i świetnej kobiety. Jeszcze raz przepraszam. Ten Mike to ma szczęście.
K- Ohoho! Na mnie takie słówka nie działają, o nie!
Weszliśmy do salonu i czekaliśmy na Jeremiego i Mika.
K- No wreszczcie!Nie mogłam się doczekać!
M- Sorry Kate. Ważny telefon. Wybacz mi skarbie :*
K- Nie wybaczam.
M- Mmm....
K- No przecież wież że cię kocham głupku!
J- Fritz, my się zbieramy chodź!
M- Siemka! Do jutra!
K- Niom :3
Po załej imprezce z rana poszłam spać, cały czas rozmyślałam nat tym czy powiedzieć Mikowi dlaczego on spalił Pizzerię? Sama nie wiem.
M- Skarbie? Nad czym tak rozmyślasz?
K- Ja? Nad niczym.
M- No powiedz.- przytulił sie do mnie
K- Wiem kto spalił Pizzerię!- powiedziałm bardzo szybko.
M- Kto!!!!
K- Vi....
M- Aha. Ale dlaczego? I jakim sposobem?
K- Nie znosił animatroników i chciał się ich pozbyś więc podpalił budynek zapalniczką którą zawsze ma przy sobie.
M- Powiedziałaś, i co lepiej?
K- Zdecydowanie...
Wtuliłam sie do Mika i zasnęłam. Obudziłam się. Było około 15.25 ktoś pukał do drzwi. Poszłam tam i zobaczyłam...(no nie wiem kogo!muszę się zastanowić xD)...Fritza z kwiatami i czekoladkami???? What?
F- O hej Kate. To dla ciebie w ramach przeprosin.
K- Dziękuję- powiedziałam oschle xD
F-Trochę za wcześnie?
K- A jak myślisz?
F- Jeszcze raz, przepraszam.
K- Dobra konieć! Ja idę spać, dobranoc.
F- Pa , dozobaczenia :3
Zamknęłam drzwi. Wniosłam do pokoju kwiaty i czekoladki, w bukiecie znalazłam karteczke:
Droga Kate
Przepraszam za nachalnoś,
wiem że nic do mnie nie czujesz
i wiem też, że ciebie nigdy nie zdobendę,
alę chcę Tobie powiedzieć dwa słowa
KOCHAM CIĘ <3
K- Ha! Poeta sie znalazł xD Idę spać.
Wyrzuciłam list do kosza, nie wiedziałam, że rudy to wszystko widział.Gdy sie obudziłam znalazłam zie w jakims pomieszczeniu (kuźwa derzawi) ale nie przywiązana lecz na wolności, widziałam, że ktoś się zbliża, poznałam sylwetkę i kolor włosów, to był...
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał ^^
Wiecie, że lubię was męczyć dlatego nie powiem wam
kto to jest xD
Może sami zgadniecie?
I nie wiem kiedy dam kolejny rozdział xD
Papatki <3
Fritz. Na 100% ;)
OdpowiedzUsuńAle czy na pewno ten Fritz? :3
UsuńA to był.. Jeff the kiler KUZYN XD
OdpowiedzUsuńJeff the kiler na 10% a fritz na całe 91% XD
OdpowiedzUsuń