W nocy rozmyślałam nad kolejnym rozdziałem.
Oplanowałam go co do szczegółów
i zobaczymy czy się uda :3
Miłego czytania
Przy niektóych fragmentach można sie wzruszyć!
*Następny dzień w pracy*
Bałam się tej nocy iść do pracy, przeczuwałam, że zdarzy sie cos okropnego! Lecz nie miałam pojęcia, co? Przyszłam wraz z Mikeiem do Pizzeri, przeszły mnie dreszcze, nie chciałam, żeby Mike czegoś się domyślał, więc ukrywałam to w sobie. Weszliśmy do biura, zastaliśmy tam rudego i blondna, już na nas czekających.
J- Wkońcu jestescie.-cieszył się
K- Ałć! Mój brzuch!- zaczęło mnie ściskać.
M- Kate! Wszystko dobrze?
K- Tak tylko mam kobiecą prawę. Heh...-okłamamłam ich, ciotka przyjechała do mnie tydzień temu (dziewczyny wiedzą o co chodzi)
F- A wystraszyłam się, że coś gorszego. Uf... Dobra zaczynamy prace, co nie?
J- Dobra. Dzisiaj ja i Fritz zajmiemy sie kamerami, ok?
M- Dobrze, Kate co ty na to?
K- Nie ma sprawy.
Wybiła godzina 24.00. Matko jak ja sie bałam! to było okropne uczucie. Mogłam dzisiaj nie przychodzić do pracy ;-;.
F- Mike, musicie iść zobaczyć ten pokój.
M- Nie ma sprawy. Chodź, Kate idziemy.
K- Dobrze.
Poszłam z Mikeiem do tego pomieszczenia, przewrócila sie półka więc ją poprawiliśmy. Ja wruciliśmy do biura to zataliśmy tam---------Jeremiego i Fritza leżących na podłodze!!!!-------------Matko teraz to się przeraziłam!!!! Wszędzie była krew, chłopaki mięli rocienty brzuch, widać było, że to rany po nożu (no troche się znam).
K- Mike!!! Ja się b...- odwróciłam sie w jego strone, a on miał nóż wbity w plecy.- Nie! Nie! Dlaczego?!- klęknęłam obok Mike i przytuliłam sie do niego- Dlaczego???
SP- Jakbyś wcześniej weszła do stroju to tego by nie było, lecz byłaś uparta to teraz masz!HAHA!
K- Ty potworze!!!- zaczęłam płakać, lacz nie łzami tylko jakąś czarną mazią (jak jestem na skraju załamania to z oczu płynie mi czarna maź)- Ja mogę im pomóć!!!???
SP- Możesz oddać życie i wejść do kostiumu za tę trójkę.-wstałam i podeszłam do Vina
K- Dobrze! Rób ze mną co chcesz tylko pod jednym warunkiem daj mi się pożegnać z Mikeiem!
SP- Dobrze.-zrobił jakiś ruch ręką, a po tym wszyscy sie jakby obudzili.
M- Ała! Moje plecy! Kate! Uważaj za tobą!
K- Mike! Wiem, tylko sie chciałam sie z toba pożegnać.-przytuliłam sie do niego i dałam mu ostatni pocałunek.
M- Dlaczego?- wtedy Spring dziabnął mnie nożem od tyłu w serce.
K- Przepraszam...-opadłam Mikeowi na ręce i poprostu, umarłam.
*Narrator Mike*
M- Kate! Nie! Nie zostawiaj mnie! Prosze!!! Obudź się!!!! kate!!!- zacząłem płakać, przytuliłem się do Kate, dokładnie to do jej ciała- Dlaczego to zrobiłeś!!!!????
SP- Sama chciała. Heh... Uratowała was od smierci jej śmierć za wasze życie. A teraz wybacz muszę ją zabrać aby włożyć ją do kostiumu. HA!
M- Ja nie moge!!!- puściłem Kate i zacząłem płakać, ale już obficie.
SP- No ten tego... To ja zabieram siostrzyczke i ...
Ten Diabli zabrał Kate ze sobą, ja nie miałam nic do roboty tylko płakać i czekać na cud.
*Narrator Kate*
Obudziłam sie u ciemnym pomieszczeniu, leżałam na stole. Zauważyłam nad sobą jakąś chudą postać, to była marionetka.
(Marionetka)N-Słońce, jak się czujesz?
K- Jeszcze się pytasz!Umarłam, jak mam się czuć!
N- Rozumiem. Mam dla ciebie propozycję.
K- Słucham?
N- Chcesz wejść w strój animtronika czy raczej żyć...
K- Żyć!? Mam cierpieć!? No chyba nie!
N- Teraz na poważnie, jeżeli eybierzesz opcje nr1 to zobacz co sie stanie.
Pojawiłam sie w jakimś pokoju, byłam tam i Spring tam był i jeszcze stró Toy SpringTrap w wersji żeńskiej. Widziałam jak SpringTrap wkłada mnie do tego kostiumu,to był okropny widok! Wszędzie walały sie moje szczątki i ta krew... ciarki przechodzą...Widziałam jak oczy TS (tisi- Toy SpringTrap) zaświeciły się. Zaczęła coś gadać lecz prawie nic z tego nie zrozumiałam. Robocik zaczął płakać olejem.
N- Dobrze to tak wygląda opcja nr1, a teraz opcja nr2.
Znowu pojawiłyśmy się w tym pomieszczeniu, tylko, że teraz ta ja obudziła się, widziałam jak cierpię, Spring gdzieś wyszedł, miłam wolną drogę i poprostu wyszłam.
N- No to kochana, teraz podjęcie decyzji.
K- Ja sama nie wiem ;-;
N- To zobacz na to.-Pokazała mi Mike, który siedzi zapłakany na krześle, widać, że sa mną tęskni- I co?
K- Wybieram opcje nr----------------------------------------------------------2!
N- Więc dobrze!
K- Ale poczekaj!
N-Tak?
K- Dlaczego utrzymujesz Springa przy życiu?
N- Dlatego żeby cierpiał tak jak ja i te dzieci.
K- Ale to nie on zabił te dzieci.
N- Wiem, lecz tez przegiął, wiec ma za swoje.
K- Aha.
Zbobiło sie bardzo jasno, zaczęło mnie wszystko boleć, chodź nie tak bardzo jak serce, gdyż to mój własny brat mnie zabił. Powoli wstałam, otrząsłam się i zobaczyłam, że nie ma go w pokoju-Jest! mam czas na ucieczkę!- wyszłam za drzwi, rozglądnęłam się czy droga wolna i pobiegłam do biura moim vampirzym sprintem, po drodze spotkałam Springiego, włączyłam niewidzialnoś i po cichu sie obok niego przecisłam.Byłam obok biura, znowu byłam widoczna.
K- Mike!- pobiegłam do niego i go tam mocno uściskałam
M- Kate!!! Ty żyjesz!!!
K- Słonko, lepiej spadajmy bo Spring sie zbliża.
M- Dobrze.- Mike wziął mnie na ręce i szybko wyszlismy z Pizzeri, na szczęście była już 6.00.- Jeju!!! Ja, ja się tak o ciebie bałem, nie mogłem wytrzymac bez ciebie!
K- To tylko kilka godzin. A gdzie chłopaki?
M- Pojechli, dzwonie po karetkę!
K- Nie trzeba.
M- Jak to nie! Popatrz jak ty wyglądasz! Wiem, że jestes vampirzycą i, że nic ciebie nie boli, ale jak to wygląd!
K- No dobrze.
Mike zadzwonił po karetkę, a ta mnie zabrała. Leżałam 2 tygodnie w szpitalu. Chłopaki chodzili do pracy, i każdego dnia mówili co sie działo, Spring był taki wkurzony i chciał ich pozabijać, lecz gdy zawsze przychodził to wybijała godzina 6.00. Przec ten czas Wercia i Jeremi się zapoznali i nawet zostali parą ^^
A rudy? jak to rudy przecież prze ten czas mnie podrywał ;-; Ale lubiałam to, bynajmniej smutno nie było xD Pewnego dnia usłyszałam rozmowę pomiędzy Mikeiem a tata Mike przez telefon. Usłyszałm tylko to: "Ojcze! Przecież wiesz, że się do tego i dioty, niby mojego brata nie odzywam!...Ale przecież on jest chory!...Noi co mnie to obchodzi, że sie zmienił! Ma zakaz przyjeżdżania do mnie i mojej dziewczyny! Zrozumiano!...niby sie zmienił> Dobra dam mu jeszcze jedną szansę, ale jeżeli to zrobi ponownie to tym razem on ucierpi!" Wtedy Mike sie rozłączył.- Mike ma brata?!Nigny mi o nim nie mówił, czyzby coś ukrywał? Muszę się tego dowiedzieć. Obiecywał, że nie ma przede mną żadnych tajemnic! Nie lubie jak ktoś kłamie!-
K- Kto dzwonił?
M- Mój tato.
K- Aha. A pamiętasz, że nie mamy przed sobą tajemnic. Hm?
M- Czy ty mnie o coś podejrzewasz?
K-Nie, skądże, tylko ci przypominam!
Jaką tajemnice skrywa Mike?
Czy Mike napewno ma brata?
Dlaczego nie chce powiedzieć tego Kate?
To i wiele tajemnic w kolejnym odcinku ^^
Papatki *-*
Dlaczego mam wrażenie, że styl twojego opowiadania jest bardzo podobny do mojego?
OdpowiedzUsuńTak??? Przepraszam... Nie wiedziałam ;-; Mogę popoprawiać niektóre rzeczy, tylko powiedz które. Jeszcze raz, przepraszam ;-; Ale ja kocham twoje opowiadania! Może dlatego, wybacz -.-
UsuńKate muszę ci to przyznać że świetnie piszesz i według mnie (ale nie musisz tego robić) pisz jak uważasz. To jest tylko moja proźba żebyś nie zmieniała stylu pisania.
UsuńNie przeszkadza mi, że masz taki sam styl ;) Ale mam wrażenie, że za dużo się moich bzdur naczytałaś XD
UsuńAle twoje "bzdury" fajnie się czyta :3
UsuńMegaaa :3 masz talent do pisania :3 ;)
OdpowiedzUsuń*Odchrząka* Ja tu czekam. Kiedy next? KURWA SIĘ PYTAM KIEDY NEXT?!!!!!!?!?!??!?!?!?!?!
OdpowiedzUsuńPrzepraszam ;-; byłam 2 dni bez neta nad jeziorem, obiecuję, że jutro 12 wrzucę :) Trzmajcie mnie za słowo :3
UsuńPotter Head powiem jak ty
OdpowiedzUsuń-Nie bulwersuj się tak. Easy kobieto, EASY!
Spadaj Amina. Ja tu robię protest uliczny XD
UsuńOMG! Co ty masz z tym protestem ja się cb pytam?
UsuńJestem protestantem:)
UsuńPowiem tyle... *-* Podoba mi się! Widzę, że znalazłam następny fnafowy blog do czytania na wakacje C: Na razie nie chcę nic pisać pochopnie, ale spodziewaj się dłuuugieeeego komentarza, jak tylko przeczytam wszystkie rozdziały! xD
OdpowiedzUsuńTak dyskretnie i po cichu zostawiam tu też link do siebie, może cię to zainteresuje ^^
http://more-than-five-nights.blogspot.com/
Ari czy ty jesteś DOSŁOWNIE wszędzie? Jak ciebie jeszcze zobaczę na innych blogach to chyba zejdę na zawał O.o
UsuńDziękuję za miłe słowa :)
UsuńA tak między nami to przeczytam całego twojego bloga od zaraz :3
Moja droga Potter Head, tak bywa, kiedy Goldie uczy mnie, jak pojawiać się wszędzie i zaskakiwać wszystkich ( ͡° ͜ʖ ͡°)
UsuńJeszcze mnie na innych blogach nie zobaczysz, ale spokojnie! Ja to nadrobię! ^^
No co ja poradzę, że lubię czytać... xD