Pisam dla was kolejny rozdział.
Razem z Venus xD
Będzie nie zła jadka xD
Zaczynamy :3
Kiedy ból przestał, to się ocknęłam. Dla mnie to była chwila ;~; Zobaczyłam coś czego nigdy nie chciałam zobaczyć. To było okropne... Zobaczyłam tam... Mike, Jeremiego i Fritza leżących na podłodze. Mieli rany na całym ciele, a SpringTrap był cały rozwalony. Ty
K- Co ja najlepszego zrobiłam...-łza mi poleciała po moim policzku- Dlaczego...? - miałam cała ręce we krwi oraz nóż w ręce... To było okropne uczucie. Po chwili poczułam ten sam ból, ale teraz szybko minął. Kiedy się obudziłam leżałam na podłodze, a nade mną stał Mike.
M- Cicho, budzi się.
K- To wy żyjecie!? - wstałam gwałtownie i krzyknęłam
M- Co?- popatrzył na mnie ze zdziwieniem tak jak reszta.
K- No wy nie żyliście! A ty!-popatrzyłam na blaszaka w żółtym - Ty byłeś rozwalony na kawałki!
SP- Ja? Ja tu jestem i dalej mam z ciebie bekę xD
K- Trzymajcie mnie bo jak mu wpie*dole to, aż mu śrubki powylatują!!!-wstałam i zaczęłam podchodzić do tego rozbawionego gnoja, ale Mike mi w tem przeszkodził.
M- Nie denerwuj się...
K- JAK MAM SIĘ NIE DENERWOWAĆ JAK TEN PEDZIO, NIE POWIEM INACZEJ SIĘ ZE MNIE HIRZY!!!- uwolniłam rękę z pułapki Mike i szybkim ruchem podeszłam do niego.
K- Czy ty sobie za dużo nie pozwalasz!? Ja ci zaraz dam!-miałam go walnąć w ten pusty łeb, ale chłopaki mnie powstrzymali. Durnowato to wyglądało, trzech chłopaków na jedną dziewczynę xD Ale narobili sobie hańby.
F- Kate. Spokój!
J- Rudy dobrze mówi. Uspokój się!
K- Zostawcie mnie! Te rundę wygrałeś blaszaku... ALE KOLEJNĄ WYGRAM JA!!! - zaczęłam się śmiać psychicznie, a po chwili się uspokoiłam.
M- W końcu... 6.00 Wracamy do domu.
K- Dobrze...-dałam porozumiewawcze spojrzenie Springowi, że teraz to już koniec.
Wyszliśmy z pracy. Do Mike zadzwoniła komórka.
K- Kto dzwoni?
M- Vin z dziewczynami chce do nas wpaść o 14.30
K- Spoko... Ale moje włosy!!!!
M- Jakoś sobie poradzisz.
K- Bla... bla... bla... Jakoś sobie poradzisz.... Jak ja do cholery mam sobie poradzić!?!?-krzyknęłam
M- Normalnie. Hehe...
K- Jesteś okropny! FOCH!
M- Spoko.
W ciszy wracaliśmy do mieszkania. Kiedy już wróciliśmy, poszłam spać nie zważając na tego pana co lubi kiedy jego dziewczyna ma na niego FOCH'a!!!! A z resztą co ja się bedę przejmować Mike'iem... Lepiej sama zadbam o swój wygląd! A z tym pedałkiem od Pizzeri się policzę...Oj policze...Muhahahaa!!! Nastał nowy dzień. Usiadłam na łóżku i się rozciągnęłam. Ale byłam głodna. Poszłam zatem do kuchni, żeby coś przekąsić. Wracając do pokoju zobaczyłam w salonie Vanesse, Dominikę i Vincenta, a razem z nimi Mike, który śmiał się szyderczo.
K- S-Siemka?-popatrzyłam się na nich.
V- H-Hej. Kate? - powstrzymywał się od śmiechu.
Q- Siemaneczko drzewko xD HAHAHAHA!!!!- zaczęła się śmiać, aż upadła na ziemię i się na niej tarzała...
D- K-Kate... To ty?
K- Nie, drzewo! - powiedziałam z oburzeniem
K- S-Siemka?-popatrzyłam się na nich.
V- H-Hej. Kate? - powstrzymywał się od śmiechu.
Q- Siemaneczko drzewko xD HAHAHAHA!!!!- zaczęła się śmiać, aż upadła na ziemię i się na niej tarzała...
D- K-Kate... To ty?
K- Nie, drzewo! - powiedziałam z oburzeniem
D- Raczej nie drzewo ale twoje włosy... Są jakieś inne.
K- Amerykę odkryłaś... Eh... A wy we dwoje nie możecie się przymknąć!?
V- Nie xD
Q- Hahaha! Nie! Hahaha! - wymusiła ledwo, ledwo.
D- Van! Byś się wstydziła!!! Kate, chodź. Masz jakąś fioletową farbę do włosów?
K- Mogę poszukać. A zrobisz to dla mnie? - popatrzyłam z nadzieją w oczach
D- Pewnie! Tylko teraz musze zabrać Cię do toalety, ale najpierw poszukamy tej farby.
K- Chodźmy do mojego pokoju. Tam jest.-Zaprowadziłam Domi do mojego pokoju, od razu znalazłam farbę w moim kolorze. - Mam!
D- To teraz do łazienki. - weszłyśmy do łazienki, a ja słyszałam dalej ich śmiechy. Oni są gorsi niż dzieci.... Po Vincencie bym się tego spodziewała, ale po Van? Trudno... To w końcu jego siostra bliźniaczka.
K- Ile jeszcze...?
D- Cierpliwości. Koniec. A teraz musisz poczekać 20 minut. - uśmiechnęła się chamsko w moja stronę.
K- Kolejne cierpienia? Eee... - stekałam jej. W końcu minęło 10 minut, ale bardzo długie 10 minut. Szczególnie dla Domi xD
D- Ju minęło. Dzięki ci boże! Teraz zdejmujemy i kręcimy czy prostujemy?
K- Nie wiem jak to nazwać, ale chcę mieć puszyste :3
D- Dobrze. - zdjęła mi złotko z włosów i je wyruszyła. - A oto efekt końcowy. - Dala mi lusterko.
K- Wyglądam ślicznie! Dziękuję!!! - przytuliłam ja
D- Idź się pokazać im.
K- A dobrze.-wyszlam z łazienki i zrobiłam wielkie wejście (Wejście smoka xD)
K- I co myślicie? - Mike'owi opadła kopara xD poleciał do mnie i powiedział.
M- Wyglądasz cudownie. - uśmiechnął się a ja go od siebie odetchnęłam.
K- Pamiętasz. FOCH! - nagle drzwi się otworzyły i w nich stanął rudy z aparatem.
F- Hejka Kate. Ja chciałem cie prosić o zdjęcie twoich włosów dla Springtrap'a... A gdzie zielone włosy?! Kate! Ty! Ty... - Po chwili zamilkł . Patrzył się na Van jak otępiały xD (otępiały tak jak ten gościu z reklamy Metafen. Pan Bul xD)
F- H-Hej.. Heh... Jestem Fritz.
Q - Vanessa - uśmiechnęła się i wróciła wzrokiem do moich włosów. - Co, zielone za bardzo rzucały się w oczy?
K - Nie, a co?
Q - Nic, nic - uśmiechnęła się chamsko i zwróciła do Fritza. - Mogłeś przyjść pół godziny wcześniej, to miałbyś zdjęcie.
Po chwili przestałam zwracać uwagę na ich paplaninę.
D - Wiesz co? Mam pomysł.
K - Jaki?
D - Masz jeszcze fioletową farbę?
K - Chyba coś się znajdzie, ale o co chodzi?
D - Jeżeli Van to twoja siostra, to też powinna mieć fioletowe włosy, nie?
K - I co to da?
D - To, że ona nienawidzi farbowania. Wiesz, taka mała zemsta za nazwanie ciebie drzewem.
K - Hmm... brzmi kusząco.
D - Van! Skończy już flirtować i tu chodź - popatrzyła na Domi z oburzeniem i do nas podeszła.
Q - Co chcecie?
D - Chodź do łazienki - uśmiechnęła się i zaprowadziła tam Van. Ja natomiast znalazłam farbę. Kiedy weszłam moja siostra już siedziała na krześle i patrzyła na mnie wyczekująco.
Q - Co wy kombinujecie?
D - Dziś się bawię we fryzjerkę - uśmiechnęła się i wzięła ode mnie farbę. Van na początku się wyrywała, ale Domi dała sobie radę. Vanessa tak ładnie się złościła xD
K - Gotowe?
D - Jeszcze minutka - Van jedynie przewróciła oczami i wróciła do patrzenia się w sufit. Po chwili włosy były gotowe.
K - No i wyglądasz jak moja siostra - stanęłam obok niej na przeciw lustra.
D - Ślicznie wyglądasz.
Q - Heh... dzięki. Jednak nie jest aż tak źle jak myślałam.
We trzy weszłyśmy do salonu. Chłopcy się na nas popatrzyli ze ździwieniem.
M - Gdzie Van? Bo widzę tylko 2 Kate.
Q - Przecież jestem od niej wyższa - położyła mi rękę na ramieniu. Czy ona musi mi to wypominać? Jeszcze niech tylko powie, że jestem młodsza...
F - Wyglądacie jak siostry - uśmiechnął się do Van.
Q - Bo nimi jesteśmy xD- odwdzięczyła uśmiech. Po chwili Van poszła gadać z rudym. Oni tak słodko wyglądali :3
D - Szykuje się nowa parka - wyszeptała i obie zaczęłyśmy się śmiać. Van odkleiła wzrok od niego i skarciła nas spojrzeniem. Od razu stanęliśmy na baczność i przestałyśmy się śmiać. Ale nie mogłam się powstrzymać! Dam radę.. Dam radę... Cholera. Nie wytrzymam! Wybuchłam śmiechem.
F- I z czego się tak śmiejesz?
K- Nie ważne. Hehe... - wycierałam łzy radości. Van popatrzyła na mnie groźnie, kiedy się popatrzyła to już mnie nie było xD zwiałam do pokoju.
*perspektywa Fritza*
Vanessa tak cudownie wyglądała... Ah...
F- Van, słuchaj.
Q- Tak?
F- Mogłabyś ze mną dzisiaj zjeść obiad?-zapytałem z nadziją
Q- Pewnie. Dlaczego by nie.- uśmiechnęła się do mnie, a ja zrobiłem to samo.
F- Może przyjdę do ciebie o -popatrzyłem na zegarek- Tak jakoś za pół godziny?
Q- Mi tam pasuje. Tutaj masz mój adres i nr telefonu jak coś.
F- Dzięki. No to ja już lece. Pa.-wyszedłem z mieszkania. Będzie Szłodko >:D
F- Van, słuchaj.
Q- Tak?
F- Mogłabyś ze mną dzisiaj zjeść obiad?-zapytałem z nadziją
Q- Pewnie. Dlaczego by nie.- uśmiechnęła się do mnie, a ja zrobiłem to samo.
F- Może przyjdę do ciebie o -popatrzyłem na zegarek- Tak jakoś za pół godziny?
Q- Mi tam pasuje. Tutaj masz mój adres i nr telefonu jak coś.
F- Dzięki. No to ja już lece. Pa.-wyszedłem z mieszkania. Będzie Szłodko >:D
*perspektywa Kate*
Wyszłam po cichutku z pokoju, ale Van była szybsza i mnie złapała ;~;
Q- A ty dokąd siostrzyczko?
K- Daleeeeko stąd, znaczy się do kuchni. heh...-cholerqa!
Q- Może się pobawimy? He?
K- W czo?- uśmiechnęłam się, ale po chwili mój uśmiech znikł bo okazało się, że to łaskotki... DLACZEGO!?
Q- W to. - zaczęła mnie łaskotać. Położyłam się na kanapę i się hirzyłam xD
K- Przestań! Hahahaha!!! Van!!! Ratunku!! Hahahahaha!!!!-po chwili podszedł Vincent do nas
V- Ona ma największe łaskotki na...
K- Cicho bądź!!! hahahaha!!!
V- Na brzuszku xD
K- Zabije cię!!! HAHAHHAHA!!!!
Q- Już koniec. - przestała mnie łaskotkać- To kara za to, że przede mną uciekłaś.
K- Przepraszam... - zrobiłam smutną minkę i popatrzyłam mojej siostrze prosto w oczy.
Q- Na ciebie nie można się gniewać ;3
K- Yey!
D- Van!
Q- Noo...
D- My musimy się już zbierać.
Q- Już??? Eh... No dobra...Pa siostrzyczko.-rozczochrała mi moje czudowne, szłodkie, pikne włosy ;~; Dlaczego oni są tacy źli!?
V- Narka dziewczyny.- Vincuś dał całuska Domi. Jakie to szłodkie ;3
K- Pa!!! - kiedy wyszły to Mike razem z nimi... Czy on coś kombinuje??? A z resztą mam na niego FOCH'a xD Zostałam teraz tylko ja i Vinek w mieszkaniu
V- Co siostrzyczka? Fajne były łaskotki? HAH!
K- Teraz to będzie mi wypominać!!!! Jak tylko cię dorwę! - zaczęliśmy się ganiać po caluśkim mieszkaniu rozwalacąj wszystko co nam przeszkadzało xD Miał przewagę bo był starszy, ale ja miałam SCYZORYK!!!! Zatrzymałam się na chwilkę.
K- Dobra wygrałeś.
V- Ze mną nie da się wygrać. Muhahaha!!!- kiedy do mnie podszedł to wyciągnęłam moj scyzoryk w jego stronę
K- Już nie jest tak kolorowo.. hm??
V- Hm??? - A on wyciągnął igłe ;~; Zrobiłam wielkie oczy po czym się schowałam za kanapę.
K- Zabieraj to ode mnie!!! Już!!!!
V- Ale co?
K- IGŁĘ PACANIE!!!
V- Igłe?! - popatrzył na igłe w swojej ręce i ją szybko upuścił.
K- Ha! Boidupek xD
V- I kto to mówi?
K- Ja.
V- Młodsza i niższa siostrzyczka. Hahaha...
K- AAAA!!! Kuźwa! - złapałam go za włosy, a on mnie i na wzajem się ciągnęliśmy xD
V- PUSZCZAJ!
K- PUSZCZĘ JAK TY PUŚCISZ!
V- JA PUSZCZĘ WTEDY KIEDY TY MNIE PUŚCISZ!
K- NIE!!!!- do mieszkania wszedł Mike
M- Co tu było!? TORNADO!!?? - ja pokazałam na Vinca, a on na mnie.
V- Twoja dziewczyna nie potrafi bić xD HAhaha!!!
K- Czyżby?- nagle zza placów wyjęłam patelnię i walnęłam nią Vinca w głowę.
V- Widzę Gwiazdki... - po czym padł na ziemię
K- I kto tutaj nie umie się bić? Hm? - popatrzyłam na braciszka, jak on słodziutko spał. Potem na Mike, zrobiłam poważną minę i się odwróciłam. Poszłam do kuchni. Mike mnie zatrzymał.
K- Słucham?
M- Chciałem cię przeprosić za moje zachowanie... Przepraszam.
K- Ahm... Coś jeszcze?
M- To mały prezencik ode mnie. Proszę. -podał mi pudełko z czekoladkami.
K- Myślisz, że jak dasz mi pudełko -otworzyłam je- To ci wybaaacze..... - w środku nie było czekoladek lecz numer 'Skoki spadochronowe'. Popatrzyłam się na niego ze zdziwieniem.
M- Myślałaś, żebym ci dał czekoladki? Pff... Za dobrze cie znam. Mam zamiar zabrać cię na skoki ze spadochronem!!!
K- Tak cieszę się, ale...
M- Co ale?
K- Pamiętasz wypadek Rose?
M- Ah... No tak... Co ja głupi myślałem!!??
K- To nie twoja wina... Ale chce z tobą skoczyć. -uśmiechnęłam się
V- O nie! Nie mam mowy! Ja nie pozwalam!- Vincek wstał gwałtownie, a ja go gwałtownie uderzyłam ponownie patelnią w łeb xD
THE END?
Jestem taka zua siostra xD
OdpowiedzUsuńXD
Usuń"Kobieta z nożem jest niebezpieczna, ale kobieta z patelnią to seryjny zabójca" co nie Vincek? XD
Sorki, ale Vincuś leży na podłodze xD I chyba mu się coś śni... *w głowie Kate pojawiają się czarne myśli*
Usuń~Kate
Sorki, ale Vincuś leży na podłodze xD I chyba mu się coś śni... *w głowie Kate pojawiają się czarne myśli*
Usuń~Kate
Obudź go już bo będę się martwiła
UsuńWiesz jaka ja jestem
Usuń-Już go budzę. Vincek, żyjesz?
Usuń-Nie pojedziesz na spadochrony!
-Żyje. XD
- To mi ulżyło- przytuliłam Vinca :33
UsuńMoja patelnia się przydała co ? A ja nie mam łaskotek i nie boję się igieł i co mi zrobicie Buhauuhuaa
OdpowiedzUsuńJa też nie boję się igieł i nie mam łaskotek ;3
UsuńPiona sis * przybija piątkę z Vanessą *
OdpowiedzUsuńA chciałam wam powiedzieć że do naszego grona fenomenalnych i fafistycznych fnafowiczów dołącza nowa osoba !!! Powitajmy gorąco Charmilotte !!!! FANFARY !!!
OdpowiedzUsuńJest ona dziewczynąxPhone Guya ciii jak cuś to ja nic nie wiem o tym.
Też pisze ale nie udostępnia a jest genialna
OdpowiedzUsuńNominuje cie bo LBA!!!! historiawymyslonafnaf.blogspot.com
OdpowiedzUsuńpozdro dla całej rodzinki tostojadów xD
O... Luju... Ilu was jeszcze będzie!?
Usuńdzięki za pozdrowionka ;3 Vinowi przekażę jak się obudzi... *ponownie w głowie Kate pojawiają się czarne myśli*
~Kate
Ja ze swojej stony dziękuję za pozdrowienia
OdpowiedzUsuńProszem ^.^
OdpowiedzUsuńHeh
OdpowiedzUsuńPatelnia to zUo xD
OdpowiedzUsuńJa pożyczyłam hehehehehe
OdpowiedzUsuńJesteś zUem wcielonym xD
OdpowiedzUsuńBo porzyczyłaś patelnie xDDDD
OdpowiedzUsuńTag hehehe
OdpowiedzUsuńMam też cały zapas igieł
OdpowiedzUsuńDaj mi troche chce zadźgać spring trapa ^.^ xD
OdpowiedzUsuńNiewiem kate czy to zauważyłaś ale napisze jeszcze raz. Nominacja odemnie do LBA! historiawymyslonafnaf.blogspot.com
OdpowiedzUsuńMasz *daje kilka igieł i nóż gratis *
OdpowiedzUsuńWidzę, że handel bronią.
OdpowiedzUsuńMacie coś ciekawego? ;3
Ja mam pare noży i igieł. Mam też RPG. xD
OdpowiedzUsuń~zu.za123 na innym koncie
Mam wszystkie rodzaje broni do wyboru do koloru
OdpowiedzUsuńA co proponujesz?
UsuńŁuki, bazuki.... Troche tego jest xD
OdpowiedzUsuńA ja mam noże (karmbity bayonet huntsmany falchiony batterfly knife itp)
OdpowiedzUsuńI awp asimov
OdpowiedzUsuńJa mam RPG noże igły pluszaki bomby zegarowe i atomowe ^.^
OdpowiedzUsuńMi sie nie chce pisać co mam bo magazyn * hala* za długi i troche tego jest XD
OdpowiedzUsuńJak będę potrzebować czegoś konkretnego to się zgłoszę.
OdpowiedzUsuńJa mam do zaoferowania linkę termalną (boleśnie i wolno odcina kończyny) oraz Jabłko Leopolda/Pancerne Serce (taka kuleczki, którą się w rzuca do gardła i z niej wtedy wyskakują kolce niszcząc rozsadzając przełyk ofiary, w efekcie ją zabijając).
Ja lubię takie wyszukane ;3
Venus!! Co ty odpierdalasz?! Nawet ty?! XD
UsuńOch Vanessa ty to masz styl
OdpowiedzUsuńEj ej ej co to za handel bronią? XD Na policję was podam XD
OdpowiedzUsuńKtoś ma na sprzedasz glocka 18????Tak na serio pytam.
OdpowiedzUsuńTrza poszukać... A Domi cii. Bo już nigdy Vincowi nie załatwię.
OdpowiedzUsuńTo przestancie handlowac xD Kate wez cos powiedz xD
UsuńCo mam powiedzieć? Ciekawe rzeczy tu są xD No ale możecie trochę ochłonąć ;)
Usuń~Kate na innym koncie xD
A mnie to czo?
OdpowiedzUsuń(Jak by co to ja zuza tylko na innym koncie)
A w jakiej broni gustujesz ?
OdpowiedzUsuńNajlepiej taka którą morzna kogoś pociąć,rossadzić,udusić oraz odciąć mu kończyny. Hehe ^.^
UsuńKto ma glocka 18 potrzebuje dam 3złote xD
OdpowiedzUsuńSprubuję poszukać, do zobaczenia za trzy lata !!!! XD
OdpowiedzUsuńXD
OdpowiedzUsuńA i morderczyni w fiolecie kidy dodasz rozdział
OdpowiedzUsuńChyba dopiero juto dziś jadę do lekarza :-/
OdpowiedzUsuńVenus pisze bloga!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńCo ? Gdzie ? A wattpad ?
OdpowiedzUsuńPodać ci linka?
OdpowiedzUsuńWidział ktoś mój kreatywny kom na blogu potter ?
OdpowiedzUsuńNie
OdpowiedzUsuńVenus pisze, pisze i napisać nie może :c
OdpowiedzUsuńJa mam zawsze ten problem na początku, heh...
Mam jedynie początek 1 rozdziału :/
Eee ja też sie zbierałam zanim pisać zaczęłam
OdpowiedzUsuńUdostępniłam posta....
OdpowiedzUsuńYeeeeeeeeeeeeeeeeey. Ale na mścicielce?
OdpowiedzUsuńTag
OdpowiedzUsuń*sprawdza* *czyta* *wybucha śmiechem* *skończyła* *leży na podłodze i nie wstaje* *ooo jest jeszcze jeden* *sprawdza* *żyga tostami* *dostaje padaki śmiechu*
OdpowiedzUsuńI na zagubioonych wspomnieniach też
OdpowiedzUsuńJak czytałam to mi poszła krew z nosa;-; dziwne nie?
OdpowiedzUsuń