Dziś trochę mnie poniesie xD
Dopiero wróciłam z 8-godzinnej podróży do domu ;-;
Ale jestem crazy i pisam to dla was xD
Rudy patrzył się na mnie pytającym wzrokiem "O co ci chodzi?" Ja nie chciałam mu powiedzieć, ale musiałam...
K- Rudy... To byłam ja!
F- C...Co?!
K- Nie co tylko tak...-popatrzyłam się na niego moim poważnym wzrokiem
F- Ty sobie jaja ze mnie robisz?-powiedział nie pewnie, podeszłam do niego i pierdo*nęłam go w ryj.
K- TAK! JAJA SOBIE ROBIE Z TEGO, ŻE MASZ SERDUSZKO NA RAMIENIU!
F- Ała! Ale... Przecież... Ty miałaś brązowe włosy...-masował się po bolącej gębie
K- Miałam ale sie zmieniły! OK!? Dojrzewałam...
F- S..Sorki...-gapił się na ziemie. Zapadła niezręczna cisza.
Słuchajta! Powiem wam całą prawdę. Albo nie! Poczekacie sobie xD
M- Kate...-podszedł do mnie zakłopotany.-Ty byłaś brunetką?
K- Nie jednorożcem!
M- Spoko! Tylko chciałem wiedzieć!
K- Nie krzycz!
M- Uspokój się!
K- Cholera...- pocałował mnie, można powiedzieć, że to mi odrobinę pomogło :3
M- Koniec...
K- Dobra. Mam durnowaty pomysł! Weżmy się do pracy.
J- Okej...- ale on głupio wyglądał xD Był taki zakłopotany. Wyglądał gorzej niż koza xD
Zaczęliśmy prace. Springtrap się na prawdę jakoś dziwnie zachowywał... Tak jakoś, straszniej...Siedziałam sobie na moim tablecie i grałam sobie w CS'a GO. -JEST!!!!- krzyknęłam na całą pizzerie, chłopaki się na mnie popatrzyli.
K- Mam nowy rekord w pou. Heh...
M- Spoko.
Myślałam, ze sie wyda xD Trudno. Skończyłam sobie granie. Miałam już odłożyć tablet gdy tu nagle tak z dupy wyskoczył mi BB na morde!
K- Ku*wa!-spadłam, z fotela- Je*aniec! jeszcze cie dorwe!!!-śmiali się ze mnie po cichu- I co się ryjecie.-burknęłam.
M- No bo ty tak słodko wyglądasz...
K- Ja ci zaraz pokaże 'słodkość'.-podchodziłam do nich powoli, jak się bali xD mieli takie wystraszone miny._ I co? Teraz to boidupy się z was zrobiły. Hm?-Mike kazał mi się odwrócić. Zobaczyłam tam Springa z siekierą ustawioną na mnie. Trochę się go wystraszyłam... Normalnie to teraz bym mu je*ła w morde, ale nie zrobiłam tego.
S- Witaj Kate.-uśmiechnął się i już miał mi wbić siekiere, gdy nagle wypadła mu z ręki (wiadomo, przecież to blaszak) Miałam okazję, chwyciłam siekiere, podnieosłam ją do góry a w mojej głowie siedziały szepty kill he... Nie mogłam się powstrzymać i wbiłam mu siekiere w brzuch, powiedziałam po cichu i hope you kill (czy jakoś tak xD) Popatrzyłam się na robota potem na chłopaków i znowu na robota.
K- No co? Straszył mnie.
J- Jak ty to zrobiłaś?
K- Co? To? Jakoś wyszło.-usiałam na fotel i zaczęłam znowu grać, ale tym razem w GTA V. - Czy tylko ja się nie boje tych animatroników?
M- A jak zobaczyłaś BB (Balloon Boy jakby ktoś nie wiedział xD) to aż spadłaś z krzesła.-zaczął się śmiać.
K- Ha...Ha...Ha... Ale smieszne. Wiecie co? Chyba zafarbuje się za brązowo.
J- Jak chcesz.
F- mi to rybka.
K- Yey...
K- Ale macie radoche.-Springtrap leżał sobie na podłodze, chyba trzeba go naprawić xD- Mike, zabierz ekipe i naprawcie blaszaka.
M- Teraz?...
K- Nie w grudniu po połuniu. Marsz!
J,F- Okej! Mike chodź.
M- Dobra...-poszli do Parts&Servis i próbowali go naprawić.
Strasznie mi się nudziło, zadzwoniłam do Werki.
W- H...Halo? Jaki pierdzielniec dzwoni o tej porze!?
K- Twój pierdzielniec.
W- Ketusia!(Kejtusia) Co tam u ciebie?
K- Siedze w pracy i nie mam co robić, a do końca zostało 5 godzin.
W- To co ja mam zrobić?
K- HM???
W- Już idę.
K- Jak ty mnie dobrze znasz xD- minęło kilka minut, a Weronsia stała w biurze.
W- Jeste!
K- Witam.-obruciłam się powoli na fotelu i głaskałam mojego pluszaka Pandę- Jak miło znowu panią widzieć...
W- A mi nie xD
K- Super, ze przyszłaś!-podeszłam do niej i ją uściskałam.
W- Nie tak mocno. To co? Co mamm robić?
K- Czekamy na chłopaków.-zrobiłam mój szyderczy uśmieszeg złoczyńcy.
W- Czyli, że... Teraz przegięłaś, niech no cie tylko dorwe!
K- Najpierw mnie złap! Buhahahah!!!!-zwiałam jej, biegłyśmy tak przez pizzerie. Wyszysto było rozwalone, wyglądało jakby przeszedł tytaj huragan! (no bo w końcu przeszedł, jak my dwie biegniemy to jest jakaś masakra) Wbiegłam specjalnie do pokoju w którym byli chłopaki.
K- MORDY!-zamknęłam za sobą drzwi, wyglądałam jak szajbuska uwolniona z zoo
M- Co..
K- MÓWIE MORDY!-było słychać dowalanie się do drzwi, zrobiłam lekki uśmieszek- Jeremi, podejdź no tutaj.
J- To będzie boleć?
K- Nie...hehe
J- Dobra...-podszedł, jak był wystarczająco blisko to otworzyłam drzwi. Wercia wpadła do pokoju i rzuciła się na Jeremiego w myśli, że to ja xD Położyli sie na ziemie.
J- Weronika???
W- Jeremuś!? Sorki, ja nie chciałam...
J- Nic się nie stało. Heh...
W- Heh...-podstaliłam nogę pod rękę Werki i ją odsunęłam, przez to pocałowali się ♥
J- Dobrze całujesz.
W- Ja... Ja... Poważnie?
K- Weronisia sie mizia ♥ Ludzie uwaga!!!-cmoknęłam w jej strone.
J- No...
W- Ja musze coś załatwić, pa!
J- Cz...Cześć.-Moja BFF za mną ganiała, ale tym razem mnie dogoniła xD
W- Mam cie!
K- Chyba mi nie zrobisz krzywdy?
W- Za długo się znamy, żebym ci coś zrobiła poważnego.
K- Dobra, ja już jestem zmęczona, nie wiem jak ty.
W- Masz kakałko?
K- No. Chodź do biura.
*perspektywa Mike*
Ale się działo xD Masakra. Jeremi leżał dalej na podłodze i wzdychał, jaki romeo xD. Ja z rudym wzięliśmy się do pracy. Trochę był problem... Miał cały brzych rozwalony, trzebabyło zamówić nowy.
M- Ty! Marzyciel! Dzwoń po nowy brzuch.
J- Ah...
M- Weż coś z nim zrób.
F- Ok-podszedł do niego i powiedział- Jeżeli zamówisz brzuch do Springtrapa to umuwie cie z Werką.
J- GDZIE TELEFON!!!!!!
M- Tutaj.-rzuciłem mu fona.
*perspektywa Kate*
Szłyśmy sobie spokojnie do biura zrobić sobie kakałko.
K- Podasz mi czainik?
W- A gdzie leży?
K- Za tobą.
W- Aha!
K- Ktoś jest tutaj roztargniony...Hahaha....
W- Ale śmieszne. To twoja wina...
K- Że Jeremi powiedział, że dobrze całujesz? Tak to moja wina.
W- Nie o to chodzi...
K- To o co???
W- No bo ja Jeremiego bardzo lubię, ale nie wiem czy jestem gotowa na związek...
K- Nie przejmuj się... Bedzie dobrze, Jeremi to fajny chłopak, poradzicie sobie.
W- Dzięki.
Zrobiłyśmy sobie kakałko, a ja wróciłam do pracy. Zdjęłam tablet i ponownie wyskoczył mi BB na morde, tym razem wylał mi moje kakałko... Tego było za wiele!!!!
K- Widziałaś skurczybyka! Widziałaś!?
W- Ee... No.
K- Teraz jak mi wyskoczy to porzałuje!
W- Ehem...
K- Ehem to on będzie miał na mordzie!
W- JAkim sposobem hcesz go złapać, jeżeli on jest halucynacją?
K- Eeee.... Cholera!
W- No...-przyszli chłopaki. Jeremi w skowronkach.
J- O! Werka, nie wiedziałem, że jeszcze tu jesteś.
W- A jednak jestem, ale już sie zmywam. PAPA!!
J- Pa... Ah..- Wercia wyszła.
M- O 6.00 AM w końcu!
K- To ja z Mikiem idziemy do domu a wy idziecie tam gdzie...macie...iść.
F- Nara! I dzięki za tatuaż.
K- Nie ma za co xD
J- Pa.
Wyscy sie rozeszli. Poszłam do domku, analazłam tam gdzieś farbę do włosów o kolorze brązowym, postanowiłam sie przefarbować! Minęło pół godziny kiedy sie to wszystko ogarnęło, wypłukałam resztę farby i wysuszyłam włosy. Podeszłam do lustra. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, zamiast brązowych włosów miałam....
Tutaj macie pomyślec jaki mozę mieć kolor xD
Ja jeszcze nie wiem tak na 100%
Papatki ♥
rudeeee
OdpowiedzUsuńlub czerwone albo różowe
OdpowiedzUsuńJeszcze się zastanowie... B)
UsuńZłote,albo niebieskie.
OdpowiedzUsuńJa tam jestem za złoto niebieskimi xD Albo zielonymi, albo niebieskimi, albo ródżowymi, albo tęczowymi XD (#Y.O.L.O XD)
UsuńNie tęczowe! Bo to znak gejów ;-;
UsuńSerio fanka...serio...bez przesady,bo pomyśle że...;-;
UsuńNie wiem XD może...GÓWNO? XD żart. Ja chcę blond! XD
OdpowiedzUsuńLudzie! Nie mam pomysłu xD
OdpowiedzUsuńJa wiem....a morzeby tak.......hmmm........boshe...........się nie przefarbowały????? Vincu jak myślisz?????
OdpowiedzUsuńJa tak tylko mówie........fuck!!!!!!!!!! Przejęłam się pobytem domi ( potter ) w szpitalu!!!!! Vincu jebnij mnie łaskawie w łep!!!!! Błagam!!!!! Czekaj nie!!! Dziewczyn sie nie bije *głupi uśmieszek*
UsuńCzekaj....
UsuńBrązowy+fioletowy=kolor taki przypominający trochę sra...gów....ku....kał. vincu pozwolisz aby twoja sista miała włosy koloru kału?? ( what!? Co ja piszę!? )
Coś co przypomina moją logikę XDXDXD
UsuńV- Mnie nie odchodzi jaki będzie miała kolor, ale ma mieć taki, żebym się z niej mógł pośmiać xD
UsuńK- Ey!
Ej!!! Vincu. Dobry jesteś. Piona stary!!
UsuńV- Hehehehe.... Jaki ja zły!
UsuńK- Dlaczego!?
Vincek ty żartownisiu xD Ale to nieładnie śmiać sie z wlasnej siostry.
OdpowiedzUsuńV- Przecież wiesz jak cie kocham... A z Kate trzeba się od czasu do czasu pośmiać xD
UsuńK- Z kim ja żyję...
Ale to jest niemiłe gdy się z kogoś naśmiewasz...
UsuńKate. Wcale nie zazdroszcze...chociasz możemy sie zamienić. Ty niemasz brata a ja mam. Nie no żartuje. Vinc by zemną jednego dnia nie wytrzymał xDDD
UsuńNawet Fritz się śmiał z Kate w zielonych włosach
Usuń(Konfa ma skype zawsze spoko)
V- Hehehehe....
UsuńVinc jesteś strasznie chamski. Nie odzywaj się do mnie. Foch ever forever!!
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńDomi. Nie przesadzaj. ^^ vincu ty idioto fioletowa pokrako ruska!!! Co żeś zrobił!?
UsuńVinc nie wybaczę ci!!!! Jestem chora a ty mnie jeszcze dobijasz!!!! Co z ciebie za człowiek?!?!??!??!
UsuńV-... Psychicznie chory? A z resztą, Domi, dlaczego ty się tak przejmujesz. Przecież wiesz, że Cię Kocham. Nie Fochaj się na mnie... Ja nic nie zrobiłem... Przecież mnie znasz. - podchodzi do Domi i ja przytula
Usuń-Ehhhhh....no...no dobrze- odwzajemnia uścisk
UsuńSłodka z was para....
OdpowiedzUsuńWiem to ;33
UsuńPfff...ty Golden też mógłbyś mi pokazać że ci na mnie zależy!
OdpowiedzUsuńGF-Ale my jesteśmy tylko przyjaciółmi...
Co?....ide płakać...;-;
GOLDI TY WREDNY CHUJU!!
Usuń*wyciera oczy chusteczką*S-spokojnie...
UsuńGOLDEN NATYCHMIAST JĄ PRZEPROŚ!!!!
UsuńNA KOLANACH !!!!
OdpowiedzUsuńJAK TY SIĘ ZACHOWUJESZ?! MYŚLISZ ŻE TO ŚMIESZNE?! JA CI ZA CHWILE POKAŻE RADOCHĘ!!! *rzuca się na Goldiego* NATYCHMIAST JĄ PRZEPRASZAJ!!!!
UsuńG-Ale za co...?
UsuńT-*Ryczy jak dziecko Minecrafta,odcięte od komputera*
ZA CO TY SIE JESZCZE PYTASZ?! POWINIENEŚ JA NA KOLANACH PRZEPRASZAĆ!! BŁAGAĆ JĄ O WYBACZENIE!!!! A TY KU*WA CO?! Goldi podszedł do Tochi i ją pocałował ^^
Usuń-Przepraszam- padł na kolana i zaczął ją błagać o przebaczenie xD
umiesz grać w cs:go?
OdpowiedzUsuńwiedziałem to o nim nie pisz!
OdpowiedzUsuń