* Sen Kate *
Było ciemno, obudziłam się w jakimś ciemnym lesie w którym słychć było tyko szelesty liści. Było spokojnie, za spokojnie. Wstałam i zobaczyłam, że jestem cała ze krwi- Co ja zrobiłam!- w ręce trzymałam nóż który tak jak ja był oblany krwią.W głebi lasu usłyszałam płacz dzieci (zdaje się 5) , który za każdym, razem kiedy słyszałam po cichu - Pszepraszam...- Urywał się. Nagle zrobiło sie cicho.Z lasu przyszły dusze, powoli sie do mnie przybliżały ja próbowałam uciekać, lecz nie dałam rady, wiedziałam że ten głos -Przepraszam- powiedziałam ja.Przełknęłam ślinę. Chyba zemdlałam. Pojawiłam się w mojej głowie, byłam tam ja i moja druga JA ale w tej psychicznej postaci. Rzuciła się na mnie ja próbowałam sie bronić lecz było za późno, ONA opentała moja duszę. Gdy już wstałam, to dusze patrzyły sie na mnie przerarzone, ja już nie byłam sobą ONA zatakowała moje ciało
- HA!!! HA!!! HA!!! HA!!!! HA!!! Prosze... uciekajcie...HA!! HA!!!- śmiałam sie jak psychopata- Przepraszam...
* Sen się urwał *
* W pokoju *
K ( w rzeczywistości) - Aaa!!!!- podbiegłam do lustra jak najszybciej, i zobaczyłam że wszystko wporzo- Ah...Dobra nie ma krwi i oczy są nawet całe x3
M- E? Kate co się stało?
K- Nie nic tylko miałam koszmary.
M- Znowu te dusze?
K- Niestety :(
M- Chodź pociesze cię- wyciągnął do mnie ręce, a ja do niego podeszłam i sie przytuliłam :3
Trochę to krótkie ale w końcu to sen :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz