- Co my teraz zrobimy?
- Nie wiem.
- Trzeba uciekać.
- Ale gdzie?
- A jeżeli nas znajdzie?
- Poradzimy sobie.
- Nie wiem...
Kate
Siedząc w pokoju przy biurku zawalona robotą lewych dokumentów, skupiłam swój wzrok na ekranie komputera. Poprawiłam wkurzający mnie od dobrych kilku minut kosmyk włosów opadający mi na czoło. Wzdychając powiedziałam sama do siebie.
- I na co ja się godziłam?
Męcząc wzrok tysiącami literek, raz usuwanych, raz dopisywanych. Myślałam, nad kolejnym zdaniem.
Wtem czas, mój telefon zawibrował, a ja poczułam szczęście, że mogę w końcu odkleić się od papierkowej roboty. Odsunęłam się od biurka i przeczytałam wiadomość. Nadawcą była Vanessa. Uśmiech od razu pojawił się na mojej twarzy... Lecz... Zaraz zniknął.
- Nie możliwe... - wybiegłam z pokoju, wskakując na kanapę i łapiąc pilota. Włączyłam telewizor i przełączyłam z programu Disney XD na wiadomości. Można było usłyszeć zaniepokojony głos reportera.
- Dzisiejszej nocy zbiegł z więzienia nijaki William Afton. Najgroźniejszy z osób tam przebywających. Nie znamy dokładnego położenia mordercy, ale policja i straże graniczne zajęły się jego poszukiwaniom. Nie znamy również zamiarów mordercy. - zbladłam i wyłączyłam telewizor.
- T-To nie możliwe.. - pilot wypadł mi z dłoni upadając na ziemię i zagłuszając ciszę.
Siedziałam... Bałam się. Naprawdę się bałam...
WRÓCIŁAŚ!!!!!!!! :D OMFG!!!!
OdpowiedzUsuńhej! cześć! wiesz, chciałam ci tylko dać znać, że ktoś żyje i ma nadzieję że u ciebie wszystko dobrze :3 to papatki.
OdpowiedzUsuń